*16*
Po raz pierwszy w życiu Maeve poczuła, że musi coś zrobić dla tamtego świata. Złapała go za ramię, a on spojrzał jej przez ramię w oczy.
— To ty! — Wydawał się zdezorientowany.
— Nie możesz tu zostać! — zawołała próbując przekrzyczeć wiatr, co o dziwo jej się udało.
Zareagowała instynktownie, a całe jej ciało pragnęło ocalić króla przed zimowymi i jasnymi wróżkami. Ujawniła się przed całym ich światem i zaryzykowała całą swoją wolność.
Dla niego.
Skinął jej głową i pozwolił się poprowadzić. Gdy tak szli, a ich poddani schodzili im z drogi jej powłoka stała się cienka niczym pajęczyna. Każda wróżka widziała w niej majestatyczną królową Rhiamon, ale czy w NIM widziała króla? Maeve nie miała odwagi spojrzeć przez ramię i sprawdzić czy jego powłoka również osłabła, czy wróżki widzą w nim króla. Ale on trzymał się swojej śmiertelnej postaci o wiele silniej niż ona, bo gdy raz wkroczyła do świata wróżek, na zawsze stała się jego częścią.
Zaprowadziła go do domu, a gdy puściła jego ramię jej powłoka znowu stała się tak silna jak dawniej. Chłopak wpatrywał się w nią, ale zanim zdążył podziękować Maeve ogarnął dziwny lęk. Opuściła ludzką powłokę i w postaci wróżki uciekła. I nie miało dla niej znaczenia, że chłopak mógł się przestraszyć. Nie dbała też o obserwujące ich wróżki. Liczyła się tylko jej wolność, którą mogła stracić wraz ze znalezieniem króla.
— To ty! — Wydawał się zdezorientowany.
— Nie możesz tu zostać! — zawołała próbując przekrzyczeć wiatr, co o dziwo jej się udało.
Zareagowała instynktownie, a całe jej ciało pragnęło ocalić króla przed zimowymi i jasnymi wróżkami. Ujawniła się przed całym ich światem i zaryzykowała całą swoją wolność.
Dla niego.
Skinął jej głową i pozwolił się poprowadzić. Gdy tak szli, a ich poddani schodzili im z drogi jej powłoka stała się cienka niczym pajęczyna. Każda wróżka widziała w niej majestatyczną królową Rhiamon, ale czy w NIM widziała króla? Maeve nie miała odwagi spojrzeć przez ramię i sprawdzić czy jego powłoka również osłabła, czy wróżki widzą w nim króla. Ale on trzymał się swojej śmiertelnej postaci o wiele silniej niż ona, bo gdy raz wkroczyła do świata wróżek, na zawsze stała się jego częścią.
Zaprowadziła go do domu, a gdy puściła jego ramię jej powłoka znowu stała się tak silna jak dawniej. Chłopak wpatrywał się w nią, ale zanim zdążył podziękować Maeve ogarnął dziwny lęk. Opuściła ludzką powłokę i w postaci wróżki uciekła. I nie miało dla niej znaczenia, że chłopak mógł się przestraszyć. Nie dbała też o obserwujące ich wróżki. Liczyła się tylko jej wolność, którą mogła stracić wraz ze znalezieniem króla.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz