Dawno temu, w czasach, kiedy jeszcze istniały czary, w
zapomnianej dzisiaj krainie rósł wielki stary las. Ludzie z okolicznych wiosek
nazywali go Przeklętym, gdyż każdy, kto do niego wkroczył, już nigdy nie
wracał. W jednej z tych wiosek mieszkała dziewczyna o imieniu Gwendolyn.
Wierzyła w legendy i opowieści o lesie, ale nie bała się chodzić na łąki w jego
pobliżu.
Pewnego razu, gdy na jednej z nich zbierała kwiaty rozpętała się burza. Zrobiło się ciemno, chłodno i zawiał silny wiatr. Gwendolyn pobiegła w stronę wioski, ale zły czar pomieszał jej kierunki i powiódł do lasu. Gdy niebo się uspokoiło, dziewczyna spostrzegła, gdzie się znajduję i rozpłakała się. Jej płacz usłyszały elfy mieszkające nad Kryształowym Jeziorem, zbliżyły się i zaczęły ją pocieszać. Gwendolyn opowiedziała im, jak się znalazła w lesie, a magiczne istoty od razu wyczuły w tej historii czary i postanowiły zaopiekować się nią.
Dziewczyna dobrze się czuła wśród elfów, a i one ją lubiły. Ale las się zmieniał, było coraz mroczniej, korony drzew zasłaniały coraz więcej słońca. Gdy Gwendolyn zapytała, dlaczego tak się dzieje elfy opowiedziały jej o wielkim Kruku, który zaczarował ich króla i zapanował nad lasem. Jednak władza mu nie wystarczała, dlatego zaczął wabić ludzi czarami do lasu i zmuszał ich do służby. Wtedy dziewczyna się rozpłakała, wiedziała, że ona też mogła tak skończyć.
Żeby ją pocieszyć elfy opowiedziały jej historię o rozmarynie zasadzonym o blasku księżyca nad brzegiem Kryształowego Jeziora, który wręczony królowi przez ludzką dziewczynę złamie rzucony na niego urok. Gwendolyn spodobał się ten pomysł i postanowiła pomóc elfom w odczarowaniu lasu. O blasku księżyca nad Kryształowym Jeziorem posadziła rozmaryn i pielęgnowała go. Z każdym dniem nadzieja na uratowanie króla rosła, a wraz z nią natura przywracała blask rośliną. Bardzo to zaniepokoiło Kruka i wysłał centaura, aby poznał przyczynę problemu. Stworzenie wyruszyło, ale niczego nie znalazło. Zmęczone postanowiło odpocząć nad Kryształowym Jeziorem.
Tymczasem rozmaryn był już gotowy i Gwendolyn mogła go zerwać. Musiała jedynie dostać się do króla. Elfy poradziły jej, by podstępnie przekonała centaura, żeby zabrał ją do Kruka. Tak też dziewczyna zrobiła, gdy tylko centaur się obudził przedstawiła mu się i powiedziała, że ma prezent dla jego pana oraz, że chce się z nim widzieć. Stworzenie spełniło jej prośbę, ale zanim Gwendolyn weszła do jamy Kruka zebrała trochę gałązek rozmarynu rosnącego nieopodal. Gdy Kruk spytał, co przyniosła podała mu normalne gałązki, a elfiemu królowi magiczne.
Wtedy urok zniknął, a wraz z nim Kruk. Jego jama zamieniła się w piękny pałac, a las trysnął kolorami. Dziewczyna oczarowana pięknem otoczenia pełnego czarów przemieniła się w piękną elfkę. Król zakochał się w Gwendolyn, gdy tylko zobaczył ją odczarowanymi oczami i wyznał jej miłość prosząc, by władała lasem u jego boku, jako królowa elfów. Gwendolyn zgodziła się z radością.
Wróciła do wioski przywitać i pożegnać się z bliskimi oraz by przygotować się do ślubu. Po paru dniach ponownie udała się do lasu i już nie wróciła, żyła długo i szczęśliwie z królem elfów.
Pewnego razu, gdy na jednej z nich zbierała kwiaty rozpętała się burza. Zrobiło się ciemno, chłodno i zawiał silny wiatr. Gwendolyn pobiegła w stronę wioski, ale zły czar pomieszał jej kierunki i powiódł do lasu. Gdy niebo się uspokoiło, dziewczyna spostrzegła, gdzie się znajduję i rozpłakała się. Jej płacz usłyszały elfy mieszkające nad Kryształowym Jeziorem, zbliżyły się i zaczęły ją pocieszać. Gwendolyn opowiedziała im, jak się znalazła w lesie, a magiczne istoty od razu wyczuły w tej historii czary i postanowiły zaopiekować się nią.
Dziewczyna dobrze się czuła wśród elfów, a i one ją lubiły. Ale las się zmieniał, było coraz mroczniej, korony drzew zasłaniały coraz więcej słońca. Gdy Gwendolyn zapytała, dlaczego tak się dzieje elfy opowiedziały jej o wielkim Kruku, który zaczarował ich króla i zapanował nad lasem. Jednak władza mu nie wystarczała, dlatego zaczął wabić ludzi czarami do lasu i zmuszał ich do służby. Wtedy dziewczyna się rozpłakała, wiedziała, że ona też mogła tak skończyć.
Żeby ją pocieszyć elfy opowiedziały jej historię o rozmarynie zasadzonym o blasku księżyca nad brzegiem Kryształowego Jeziora, który wręczony królowi przez ludzką dziewczynę złamie rzucony na niego urok. Gwendolyn spodobał się ten pomysł i postanowiła pomóc elfom w odczarowaniu lasu. O blasku księżyca nad Kryształowym Jeziorem posadziła rozmaryn i pielęgnowała go. Z każdym dniem nadzieja na uratowanie króla rosła, a wraz z nią natura przywracała blask rośliną. Bardzo to zaniepokoiło Kruka i wysłał centaura, aby poznał przyczynę problemu. Stworzenie wyruszyło, ale niczego nie znalazło. Zmęczone postanowiło odpocząć nad Kryształowym Jeziorem.
Tymczasem rozmaryn był już gotowy i Gwendolyn mogła go zerwać. Musiała jedynie dostać się do króla. Elfy poradziły jej, by podstępnie przekonała centaura, żeby zabrał ją do Kruka. Tak też dziewczyna zrobiła, gdy tylko centaur się obudził przedstawiła mu się i powiedziała, że ma prezent dla jego pana oraz, że chce się z nim widzieć. Stworzenie spełniło jej prośbę, ale zanim Gwendolyn weszła do jamy Kruka zebrała trochę gałązek rozmarynu rosnącego nieopodal. Gdy Kruk spytał, co przyniosła podała mu normalne gałązki, a elfiemu królowi magiczne.
Wtedy urok zniknął, a wraz z nim Kruk. Jego jama zamieniła się w piękny pałac, a las trysnął kolorami. Dziewczyna oczarowana pięknem otoczenia pełnego czarów przemieniła się w piękną elfkę. Król zakochał się w Gwendolyn, gdy tylko zobaczył ją odczarowanymi oczami i wyznał jej miłość prosząc, by władała lasem u jego boku, jako królowa elfów. Gwendolyn zgodziła się z radością.
Wróciła do wioski przywitać i pożegnać się z bliskimi oraz by przygotować się do ślubu. Po paru dniach ponownie udała się do lasu i już nie wróciła, żyła długo i szczęśliwie z królem elfów.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz